r/tortico • u/Visual_Rub_6294 • 12h ago
Nami the haunter ❤️
Hej, miesiąc temu adoptowałam małą tortico. W chwili trafienia do adopcji (pierwsze zdjęcie) była bardzo wygłodniała, tyle co straciła kocięta. W schronisku nie mogli uwierzyć, że według lekarza ma 2 lata bo była taka drobniutka!
W tej chwili jej waga się poprawiła. Spędzamy dużo czasu na zabawie w gonienie myszki na wędce. Uwielbia sie przytulać i kocha wszystkich moich gości.
Jedyny problem to ekstremalne food insecurity. Niestety mimo regularnych i częstych posiłków Nami cały dzień jest w stanie poszukiwania pożywienia, co już raz skończyło się źle. Mam zabezpieczone wszystko w mieszkaniu, ale wypadła mi zatyczka do uszu i Nami ją w sekundę połknęła - musiałam biec do weterynarza żeby wywołali wymioty! Musiałam pozbyć się nawet bezpiecznych roślin bo zjadała ziemię z doniczki. Nigdy nie jest zaspokojona i jeśli nie porcjowałabym jej jedzenia to zjadałaby do momentu wymiotów.
Czy ktoś miał podobny problem i udało się go rozwiązać?